Złap mnie...
"Złap mnie, jeśli potrafisz" to przeniesiona na ekran prawdziwa historia pewnego oszusta. Ale nie takiego złyczajnego, który wie jak okradać staruszki w autobusie. Jego charakterystyczną cechą jest niezwykła, magnetyczna charyzma, za pomocą której potrafi przekonać każdego, że jest tym, w kogo się wcieli. Udaje mu się na przykład udawać przez cały dzień nauczyciela, zorganizować wycieczkę do Paryża, ponabijać się z tego tytułu z równieśników... wszystko w wieku nastu lat. Postanawia jednak uciec z domu i spróbować żyć na własną rękę. I zostaje na początek szanowanym pilotem linii lotniczych, potem lekarzem, a jeszcze później prawnikiem. I najgorsze, że nikt nie potrafi go złapać. Jest tylko jeden detektyw, który ma osobisty motyw w złapaniu tego złodzieja - już bowiem miał go na muszcze, kiedy ten totalnie z niego zakpił, wmówił mu, że również pracuje dla policji i wyszedł z domu, dodatkowo jeszcze oddając mu swój portfel. I tak zawiązuje się wspaniały film z tak śmiesznymi zwrotami akcji, że aż nie chce się wierzyć, że to wszystko zostało nakręcone na podstawie prawdziwej historii. Świetny film dla każdego fana Spielberga.